Zima i ślady na śniegu

Zima upraszcza krajobraz, ale jednocześnie czyni go czytelnym. Śnieg przykrywa trawy i liście, wygładza ścieżki i sprawia, że pnie drzew wyglądają jeszcze ciemniej. W tej bieli łatwo zauważyć to, co latem znika w gęstwinie: tropy zwierząt, miejsca żerowania, drobne ślady skrzydeł na powierzchni puchu.

Odciski łap opowiadają o wędrówkach. Czasem widać równy rytm lisa, który idzie pewnie, oszczędzając energię. Innym razem są to dwa dłuższe odciski i dwa krótsze — znak, że zając skakał przez zaspy. Pod drzewami można znaleźć rozsypane łuski szyszek, bo ptaki lub wiewiórki urządziły tam posiłek. Zimą liczy się każdy kęs, dlatego zwierzęta poruszają się ostrożnie i wybierają znane trasy.

Ptaki często zbliżają się do ludzi, ale dokarmianie wymaga mądrości. Najlepiej podawać nasiona i ziarna, a nie chleb, który im szkodzi. Woda bywa ważniejsza niż jedzenie, bo zamarza. Wystarczy płytkie naczynie i regularna wymiana, by pomóc bez ingerowania w naturalny porządek.

Zima uczy uważności i spokoju. Cisza jest głębsza, a dźwięki — wyraźniejsze: skrzyp śniegu, trzask gałązek, odległy krzyk ptaka. W takiej scenerii łatwo zrozumieć, że natura nie znika, tylko zwalnia. Życie trwa pod śniegiem, czeka na cieplejsze światło i kolejny cykl.